poniedziałek, 29 kwiecień 2019 09:51

Wielkie ringowe emocje czyli podsumowanie gali DSF 22

Napisane przez
DSF 22: Droga Wojownika w Nowym Sączu DSF 22: Droga Wojownika w Nowym Sączu DSF

Nowe porządki ustalono po gali DSF 22: Droga Wojownika w Nowym Sączu. Pierwszym podwójnym mistrzem zawodowego kickboxingu w Polsce został Dominik ‘Japoński Drwal’ Zadora reprezentujący ArtNox Fight Sports oraz Fighter 1992 Wrocław. Pochodzący z Bolesławca kickboxer rozprawił się ze stającym do pierwszej obrony pasa, Marcinem Mazurkiewiczem w drugiej rundzie.

Podopieczny Artura Gwoździa i Tomasza Skrzypka pokazał to, z czego jest znany. Piekielnie mocne niskie kopnięcia raz po raz naruszały uda reprezentanta pobliskiego Gródka nad Dunajcem, który ratował się blokami oraz zmianą pozycji. Mazurkiewicz upatrywał swoich szans w kopnięciach na korpus oraz akcjach pięściarskich, jednak to właśnie cios sierpowy posłał go na deski w drugiej rundzie. Kontra na kopnięcie rzuciła lokalnego herosa na deski i chociaż Marcin wstał, to już było niemal pewne, że Zadora sięgnie po drugi pas. Mieszkający we Wrocławiu zawodnik miał dużo czasu i wykorzystał fakt, że rywal był podłączony. Huraganowe ataki Dominika sprawiły, że Mazurkiewicz już tylko się bronił, a sędzia Krzysztof Kacperski jeszcze dwukrotnie był zmuszony wyliczyć broniącego barw nowosądeckiego Fight House’u fightera. Tym samym po raz pierwszy w historii polskiego kickboxingu jeden zawodnik, dzierży pasy dwóch lig zawodowych. Mimo, że wielu ludzi, w tym bukmacherzy, nie wierzyli w zwycięstwo Zadory, to ten po raz kolejny zaskoczył wielu. 

W co-main evencie mistrz w wadze do 86 kg, Maksymilian Bratkowicz spotkał się z niepokonanym Mikitą Shostakiem z Białorusi. W starciu mistrza świata kickboxingu i mistrza świata Muay Thai mieliśmy sporo klinczu i nieskoordynowanych ataków. Polak debiutował w nowej dla siebie kategorii wagowej, w której walczył już wcześniej amatorsko, zdobywając tytuł mistrza Polski w formule low kick. Bratkowicz próbował narzucić presję rywalowi, jednak utytułowany Białorusin nie dał się przełamać i raz po raz punktował ‘Mad Maxa’. Wielu obserwatorów spodziewało się porażki mistrza wyższej dywizji lub rundy dodatkowej. Sędziowie jednak nie mieli wątpliwości i wskazali na Polaka, chociaż punktacja na poszczególnych kartach mówi jasno, że był to pojedynek tak wyrównany, że wygrana ważyła się na ostrzu żyletki.

Problemów nie miał Rafał Dudek, który powrócił do wagi 75 kg po kilku latach przerwy by spotkać się z Jerzym ‘Jurasem’ Wrońskim. Panowie znali się już trochę, bo mieli okazję ze sobą krótko posparować. Pojedynek przebiegał zgodnie z przewidywaniami, należący od lat do szerokiej światowej czołówki Dudek spokojnie pracował nad dołami Jurasa, by ostatecznie doprowadzić do jego kapitulacji w drugiej rundzie. Były pretendent do mistrzowskiego pasa DSF Kickboxing Challenge jest po prosty na innym poziomie w zawodowym kickboxingu i nawet fenomenalne przygotowanie do tej walki Wrońskiego, niewiele zmieniło. Tym samym Rafał przedłużył dobrą passę, a po walce nie wykluczył, że chętnie zmierzyłby się z Dominikiem Zadorą. 

Lekceważony przez wszystkich trzykrotny mistrz Czech Muay Thai, trzykrotny mistrz K-1 oraz mistrz Europy, Lubos Lesak poradził sobie z Michałem Królikiem z Paco Team Katowice. Reprezentant naszych południowych sąsiadów górował warunkami fizycznymi i starał się utrzymywać podopiecznego Witolda Kostki na dystans. Polak trafiał momentami swoimi sierpami ale wszystko zmieniło się w trzeciej rundzie, w której nadział się przy zejściu na kolano rywala. Reprezentant Śląska wytrzymał do końca, pokazując prawdziwy charakter ale nie miał już szans na wiktorię u sędziów. Tym samym debiutujący Lesak odcisnął mocne piętno na kategorii do 65 kg w DSF Kickboxing Challenge, a samego Michała zapewne zobaczymy w wadze do 60 kg. 

Tym razem Mateusz Duczmal nie podołał i przegrał na kartach sędziowskich z Dejim ‘Mad Dogiem’ Kalejaiye. Trenujący w Leeds zawodnik wyszedł do walki z kontuzją, o której nikomu nie mówił. Właśnie przez kontuzję achillesa Polak mniej kopał prawą nogą. Przed walką Duczmal mówił, ze będzie chciał pozwolić wystrzelać się rywalowi ale ku zaskoczeniu wszystkich odmienny plan miał sam Niemiec. Doskonałe kombinacje lewy prawy, których było znacznie więcej niż ostrych jak żyletki low kicków Duczmala przekonały dwóch sędziów, że to przyjezdny fighter powinien zostać uznany zwycięzcą. Tym samym Polak zalicza pierwszą porażkę na ringu DSF Kickboxing Challenge.

Doskonale zawalczył Piotr Sokół z Ringu Kraków, który nie dał żadnych szans o wiele bardziej doświadczonemu Chihadowi Akipie. Podopieczny Wojtka Adamskiego i Piotra Snopkowskiego doskonale zapracował rękoma, zwłaszcza krótkim lewym sierpowym, który raz po raz naruszał przeciwnika. Znany z bezkompromisowego stylu walki Sokół wzbudził zachwyty u obserwatorów, którzy dostrzegli w nim rozwój i mają nadzieję, że będzie on dalej postępował. Sam Sokół z chęcią chciałby po raz kolejny zawalczyć o pas, zwłaszcza że jego porażka z Marcinem Mazurkiewiczem na DSF 20 w Krakowie była minimalna.

Prezent urodzinowy sprawił sobie Tomasz Brotoń, który bez większych problemów rozprawił się z uznanym w Europie Nurim Kacarem. Polak przy dopingu swojej publiczności demolował rywala, który ma na swoim koncie liczne występy na Mix Fight Gala oraz w ACB Kickboxing. Podopieczny Rafała Dudka szukał wysokich kopnięć, którymi mógłby zakończyć walkę jednak doświadczenie Kacara wzięło górę. Ściągany na zastępstwo fighter nie podołał jednak ‘Żbikowi’ i ostatecznie to Brotoń zwyciężył wszystkie rundy na kartach trzech sędziów.

W pojedynku undercardowym dwóch młodych zawodników lepszy okazał się Daniel Czeluśniak z Gorlickiego Klubu Sportów Walki. Podopieczny Tomasza Mordarskiego pokonał Marcina Kociołka reprezentującego Fight House Nowy Sącz. Kociołek dobrze zaczął ale w drugiej rundzie już zabrakło tlenu. Jak powiedział trener Kociołka, Rafał Dudek, w tym pojedynku wygra ten, który lepiej poradzi sobie ze stresem. W tym elemencie skuteczniejszy był Czeluśniak i to on zszedł z ringu jako triumfator, w drugiej rundzie dodatkowo posyłając rywala na deski.

Walka wieczoru
75 kg: Dominik Zadora (Artnox Fight Sport/Fighter 1992 Wrocław) pokonał Marcina Mazurkiewicza (Fight House Nowy Sącz) przez TKO (trzy liczenia) w drugiej rundzie

Co-main event:
81 kg: Maksymilian Bratkowicz (Polska) pokonał Mikitę Shostaka (Białoruś) przez decyzję (30-29, 30-28, 29-28)

Walki rankingowe:
75 kg: Rafał Dudek (Fight House Nowy Sącz) pokonał Jerzego "Jurasa" Wrońskiego (Palestra Warszawa) przez TKO (ciosy na korpus) w drugiej rundzie
65 kg: Lubos Lesak (Czechy) pokonał Michała Królika (Polska) przez decyzję (30-26, 30-27, 30-27)

Mecz Polska vs Niemcy:
+91 kg: Deji Kalejaiye (Niemcy) pokonał Mateusza Duczmala (Polska) przez niejednogłośną decyzję (29-28, 30-29, 29-28)
75 kg: Piotr Sokół (Polska) pokonał Cihata Akiba (Niemcy) przez większościową decyzję (29-27, 28-28, 29-28) 
71 kg: Tomasz Brotoń (Polska) pokonał Nuri Kacara (Niemcy) przez decyzję (30-27, 30-27, 30-27)

Undercard:
71 kg: Daniel Czeluśniak (Gorlicki Klub Sportów Walki) pokonał Marcina Kociołka (Fight House Nowy Sącz) przez jednogłośną decyzję

Michał Kizlich

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ostatnio na głos24