czwartek, 23 maj 2019 16:04

Tylko nie mów nikomu…

Napisał

Tematem numer jeden w ostatnim czasie jest zjawisko pedofilii w kościele. A to za sprawą filmu braci Sekielskch, który obejrzało już przeszło czternaście milionów widzów.

W zasadzie temat ten już wielokrotnie był wałkowany w mediach, ale nigdy wcześniej tak dobitnie i na taką skalę nikt w Polsce nie przygotował tak obszernego materiału dziennikarskiego. Co więcej film ten powstał w całości ze składki społecznej. Pokazuje to pewne zapotrzebowanie na niezależne dziennikarstwo, które wyciągnie na światło dzienne to, co niektórzy chcieliby ukryć. Wielka szkoda, że za braćmi Sekielskimi nie stanęła żadna większa redakcja telewizyjna. Najwidoczniej nikt nie chciał zadzierać z wciąż mocnym w Polsce kościołem katolickim.

Trzeba jednak przyznać, że temat pedofilii nie dotyczy tylko i wyłącznie księży. Byłoby niesprawiedliwe twierdzić, że to wyłącznie w tej grupie zawodowej występuje to haniebne zjawisko. Zapewne, gdyby przygotować odpowiednie zestawienie statystyczne, większych odchyleń byśmy nie zaobserwowali. Problem jest jednak gdzieś indziej. W innych grupach zawodowych w przypadku ujawnienia czynów pedofilskich oraz tego typu praktyk sprawa natychmiast kierowana jest do organów ścigania. W przypadku księży – co pokazał dobitnie film – karą w wielu przypadkach nie jest więzienie, a przeniesienie do innej parafii. Zakazy są łamane, a sposobem na załatwienie sprawy jest utajnienie zeznań ofiar poprzez fakt złożenia stosownej przysięgi.
To, co bulwersuje najbardziej w tej sprawie, jest fakt, że mimo działań Papieża Franciszka, w Polsce potrzebny był film braci Sekielskich, aby hierarchowie kościelni przeprosili i zapowiedzieli działania mające na celu eliminację patologii w swoich szeregach. Choć warto w tym miejscu zauważyć, że hierarchom kościelnym bardzo trudno przychodzi wypowiedzieć słowo przepraszam (patrz: oświadczenie bpa Jeża do wygłoszonej przez niego homilii, w której znalazły się aluzje do narodu żydowskiego), tym bardziej reakcja prymasa wydaje się być właściwa. W odróżnieniu od bpa Głodzia.

Jeszcze bardziej bulwersujące są informację byłego antyterrorysty Jerzego Dziewulskiego, który przyznał w wywiadzie, że informacje na temat tego typu skłonności wśród księży mogły być w teczkach SB, które – jego zdaniem – kościół otrzymał w ramach porozumień z roku 89. Mając taką wiedzę działania podejmowane dzisiaj wydają się być mocno spóźnione.

Jest rzeczą bezdyskusyjną, że krzywda wyrządzana dziecku jest czymś nie tylko haniebnym, ale też nieludzkim. Konieczność walki z pedofilią oraz nie budzi żadnych wątpliwości. Dlatego działania mające na celu zaostrzenie kar są ze wszech miar dobre i właściwe. Mam też nadzieję, że cała ta dyskusja spowoduje, że zaczniemy również rozmawiać na temat obecności religii w szkołach i zasad jej finansowania.

Żeby była jasność, nie mam nic do kościoła katolickiego, nie chce walki z kościołem i jego hierarchami. Jest to instytucja, która wielu Polakom jest potrzebna i wielu pomaga. Jednak warto „dać Bogu co boskie, a cesarzowi co cesarskie”. Rozdział Państwa i kościołów powinien być faktem, a religia powinna być wewnętrzną sprawą każdego z nas. Hierarchowie kościelni winni zająć się sprawami wiary przede wszystkim, a nie polityką czy walką o wpływy.

 

Jakub Kwaśny - Przewodniczący Rady Miejskiej w Tarnowie

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.