piątek, 07 czerwiec 2019 12:09

Ten pies umierał z głodu na oczach właściciela. Wolontariusze z Nowego Sącza chcą go uratować

Napisała

Pies z zaropiałym guzem wielkości jabłka na pysku dogorywał na posesji właściciela. Wolontariusze z Nowego Sącza chcą postawić go na nogi i znaleźć nowy dom.

„Tydzień temu nasi inspektorzy w ramach podjętych działań odebrali gospodarzowi psa, który wymagał natychmiastowego leczenia. – poinformowało na swojej stronie na Facebooku Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Nowym Sączu. - To około 16-letni pies, bardzo zaniedbany, który całe swoje psie życie spędził na dwumetrowym łańcuchu w paczce z desek którą gospodarz nazwał budą. Piesek przetrzymywany był w stanie rażącego niechlujstwa karmiony rozmoczonym chlebem i „resztkami z obiadu”. Na pyszczku posiadał ogromnego guza, który w niektórych miejscach był już zaropiały i gnił wydzielając przykry odór, uniemożliwiając mu pobieranie pokarmu i wody. Był w stanie głębokiej anemii i odwodnienia. Gospodarz nie widział potrzeby pójścia do lekarza. Nadaliśmy mu tymczasowe imię Bandziorek, bo nawet imienia nie miał. Pies otrzymał natychmiastową pomoc weterynaryjną, za co dziękujemy panu weterynarzowi. Został natychmiast poddany operacji usunięcia guza. Rokowania są jednak ostrożne ponieważ guz był późno zoperowany . Chcemy mu dać szansę na lepsze życie chociażby przez ten krótki czas który mu pozostał. Bandziorek ma wielką wolę życia. Gdy w czasie interwencji dostał mokrą psią karmę którą inspektorzy mieli przy sobie, mimo swojego stanu zjadł krwawiąc z pyszczka. Teraz je bez problemu, jest coraz silniejszy i na swoich pierwszych w życiu spacerach zaczyna odkrywać uroki psiego życia.”

Pies po operacji wygląda już zupełnie inaczej. Ale nadal ma anemię i wymaga dalszej diagnostyki i leczenia. TOZ w Nowym Sączu poinformowało, że koszty leczenia psa i operacji to już 1000 z l, a na tym jeszcze nie koniec. Proszą więc o wpłaty na konto nr 03 1020 3453 0000 8702 0060 9826 z dopiskiem "pies Bandziorek".

„Będziemy na bieżąco informować o stanie zdrowia psa. Oczywiście udostępnimy Wam faktury oraz rozliczenie ze zbiórki, co zwykle czynimy. Jest jednak coś czego bardziej potrzebujemy od pieniędzy. To dom stały lub chociaż tymczasowy na czas rekonwalescencji dla staruszka. Zapewniamy karmę oraz opiekę weterynaryjną. Pokażmy Bandziorkowi że człowiek to nie tylko głód, zimno, cierpienie i krzyk, ale także dotyk czułej dłoni, przyjaźń, beztroska zabawa na spacerze i ciepły spokojny kącik wieczorem. Spieszmy się bo Bandziorkowi zostało mało czasu.” Kontakt w sprawie Bandziorka pod nr tel. 660 780 075.

„Na tej posesji został jeszcze jeden ok 8 letni pies o imieniu Reksio – alarmują inspektorzy TOZ. - Bardzo przyjazny i kochany, o którego odebranie zwróciliśmy się już się do władz gminy. Gdy zostanie odebrany również będzie szukał dobrego domu. W razie pytań oraz chęci przygarnięcia któregoś z piesków prosimy się kontaktować na nasz Messenger, mail lub telefon interwencyjny 600 043 131.”

mg, inf. i foto: TOZ NS

Marzena Gitler

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.