„Japonka” odzyska dawny blask Wyróżniony

W Krzeszowicach rozpoczął się remont drewnianej willi „Japonka”. Pracy jest sporo...

Budynek był w bardzo złym stanie. Wyremontować trzeba praktycznie wszystko. A ponieważ pracy jest dużo, remont podzielono na etapy.

W tym roku zdecydowano się przede wszystkim na pozbycie się szkodników, roboty odgrzybieniowe, zabezpieczenie przed wilgocią – wykonany zostanie drenaż wokół budynku i izolacja ścian fundamentowych. Ponadto odnowiony będzie dach (wymienić należy elementy konstrukcyjne, rozłożyć folię paroprzepuszczalną, wykonać pokrycie z dachówki ceramicznej oraz izolacje cieplne i przeciwdźwiękowe z wełny mineralnej) i kominy wolnostojące, wzmocniony strop nad parterem, wyremontowane poddasze (ściany wewnętrzne drewniane, okładziny z płyt kartonowo-gipsowych) i piwnice (dezynfekcja powierzchni, nowe tynki, gruntowanie, malowanie). Prace mają się zakończyć do 30 listopada tego roku.

Wykonawcą jest konsorcjum firm, których liderem jest KSAR. Umowę na realizację zadania podpisano końcem czerwca w siedzibie Starostwa Powiatowego w Krakowie.

W tym momencie trwają prace porządkowe. Zniszczone, czy to wodą czy „zębem czasu”, zużyte elementy zostaną zastąpione nowymi lub – o ile ich stan na to pozwoli – poddane renowacji i zamontowane ponownie.

 

Drugi etap – w przyszłym roku

Starostwo Powiatowe w Krakowie ma w planach dalsze prace związane z remontem „Japonki”. Będzie zabiegać o środki z zewnątrz na ten cel. Jeśli się uda zdobyć pieniądze, w przyszłym roku planowane jest wykonanie instalacji i prace wykończeniowe.

Po remoncie budynek ma służyć nie tylko znajdującej się obok szkole. Starosta widziałby w nim także izbę regionalną, w której prezentowane byłyby dzieje krzeszowickiego uzdrowiska. Tym samym korzystaliby z niego nie tylko uczniowie, ale również mieszkańcy i turyści.

 

Burzliwe losy „Japonki”

Budynek znajduje się tuż przy Liceum Ogólnokształcącym w Krzeszowicach. W 1920 roku wybudowali go Potoccy z myślą o uzdrowisku. Początkowo w drewnianej willi mieściła się restauracja, pijalnia mleka i kawiarnia, a także pokoje dla kuracjuszy na poddaszu. Następnie mieszali w niej nauczyciele z liceum. Później budynek opustoszał – niszczał, nie był remontowany.

Kilka lat temu powiat krakowski odkupił „Japonkę” od rodziny Potockich wraz z budynkiem liceum. Pojawił się pomysł, by sprzedać ją jednemu z przedsiębiorców, który następnie przeniósłby ją w inne miejsce. Planowano, że na terenie, gdzie znajduje się „Japonka”, powstanie sala gimnastyczna. Tego typu projekt okazał się jednak nieopłacalny ze względów finansowych. By przetransportować willę, należało sporządzić dokumentację, której koszt oszacowano na 100 tys. zł.

Budynek został wpisany na listę zabytków i powiat krakowski rozpoczął starania o środki z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Na szczęście pieniądze się znalazły. Na renowację zabytku ministerstwo przekaże 160 tys. zł. Resztę, czyli 332 tys. zł wykłada powiat ze swojego budżetu.

Anna Piątkowska-Borek

fot. Starostwo Powiatowe w Krakowie

Anna Piątkowska-Borek

Anna Piątkowska-Borek

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Pozostałe artykuły

  1. Więcej na GŁOS24
  2. EDUKACJA
  3. FINANSE I GOSPODARKA
  4. KULTURA
  5. MOTORYZACJA
  6. POLITYKA
  7. SPORT
  8. STYL ŻYCIA
  9. TURYSTYKA
  10. ZDROWIE I URODA