środa, 23 styczeń 2019 16:28

Zwiernik: potrącił pieszego i nie udzielił mu pomocy. Martwego mężczyznę znalazła jego żona

Napisała

Prokuratura Rejonowa w Dębicy prowadzi postępowanie przeciwko 43-letniemu mieszkańcowi Kazimierzowi R. Mężczyzna 21 grudnia 2018 roku śmiertelnie potrącił 40-latka.

Do zdarzenia doszło w Zwierniku około godziny 20. Kierujący samochodem osobowym marki Mercedes E 200 na prostym odcinku drogi zjechał na przeciwległy pas ruchu, którym poruszał się pieszy, i uderzył w idącego mężczyznę wjeżdżając przy tym do przydrożnego rowu. Siła uderzenia wyrzuciła 40-latka do rowu znajdującego się po drugiej tronie drogi. Mężczyzna miał poważny uraz czaszki.  

43-latek wysiadł z samochodu i udał się do sąsiada z prośbą o pomoc w wyciągnięciu samochodu, jednak ani słowem nie poinformował sąsiada o potrąceniu pieszego, a ten nie dostrzegł mężczyzny leżącego w rowie po drugiej stronie drogi.

Mężczyźni wyciągnęli z rowu uszkodzony samochód i wstawili go do stodoły. Nikt nie pomógł rannemu 40-latkowi. Dopiero żona wracając do domu znalazła go leżącego w rowie. Niestety mężczyzna już nie żył.  

- W toku podjętych czynności procesowych w tej sprawie, w dniu 22 grudnia 2018 roku o godz.9.50 zatrzymano Kazimierza R, który w tym momencie znajdował się w stanie nietrzeźwości przekraczającym 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Przedstawiono sprawcy zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia, a także nie udzielenie pomocy pokrzywdzonemu znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia – informuje Artur Grabski z Prokuratury Okręgowe w Rzeszowie.

Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że alkohol spożywał po wypadku.

- W związku ze skierowaniem przez prokuratora wobec podejrzanego wniosku o zastosowanie środka zapobiegawczego, Sąd Rejonowy w Dębicy zastosował tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy – dodaje rzecznik.

Kazimierz R. nie był dotychczas karany.

Mężczyźnie grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Aleksandra Bieniek

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.