poniedziałek, 20 maj 2019 15:21

Dębica: Pamiętajmy o...(12): Z historii dębickich koszar cd. 9 Pułk Ułanów Małopolskich [cz.1]

Historycznie 9 Pułk Ułanów kultywował tradycje 9 Pułku Ułanów Księstwa Warszawskiego, który w czasie kampanii napoleońskiej 1812 wchodził w skład dywizji lekkiej gen. Aleksandra Girardina.

Formowanie 9 Pułku Ułanów Małopolskich rozpoczęto w Dębicy 8 listopada 1918 roku jako pułku strzelców konnych spośród kadry austriackiego 3 pułku strzelców konnych (byłego 3 Pułku Ułanów Obrony Krajowej) w Dębicy. Głównym organizatorem był rotmistrz Józef Dunin-Borkowski, były dowódca piątego szwadronu 2 Pułku Ułanów Legionów Polskich. Gdy przystąpiono do tworzenia pierwszych oddziałów Wojska Polskiego, nawiązał on kontakt ze swymi żołnierzami, którzy podczas wywołanego kryzysem przysięgowym internowania legionistów, ukrywali się pracując przeważnie w szeregach Polskiej Organizacji Wojskowej na terenie Małopolski. Do tej grupy dołączyło wielu młodych ochotników oraz polskich kawalerzystów z byłej armii austriackiej. Do uzbrojenia i wyposażenia nowo formowanego pułku posłużyły zapasy magazynowe, zgromadzone w ośrodku zapasowym austro-węgierskiego 3 Pułku Ułanów Landwehry. Pułk ten w znacznej mierze składał się z żołnierzy polskiego pochodzenia.



Zaraz po utworzeniu pierwszego szwadronu 23 listopada  rtm. Józef  Dunin-Borkowski otrzymał rozkaz wymarszu w rejon Przemyśla, by wziąć udział w działaniach przeciw Ukraińcom dążącym do opanowania Galicji Wschodniej. Po blisko dwutygodniowym okresie w którym pułk prowadził akcje patrolowe, został skierowany do Mościsk celem zorganizowania tam obrony nakazanego odcinka linii kolejowej Przemyśl-Lwów. Jej utrzymanie było istotne ze względu na to, iż stanowiła jedyną dostępną dla Polaków drogę zaopatrzenia walczącej stolicy Galicji. Podczas walk z Ukraińcami pułk stoczył ciężkie walki pod Lubienem Wielkim, Stawczanami, Obroszynem i wreszcie w samym Lwowie. 2 szwadron dołączył w grudniu, zaś 2 szwadron w lutym 1919 roku. Detaszowane szwadrony brały udział w walkach grup mjr. Sopotnickiego, płk. Beckera oraz w działaniach ubezpieczających linię demarkacyjną na Śląsku Cieszyńskim. Wiosną 1919 r., gdy rozpoczęła się polska ofensywa, pułk włączony w skład 4 Dywizji Piechoty walczył na ziemi drohobyckiej. Do sierpnia  prowadził walkę z Ukraińcami o zagłębie naftowe. W dowód wdzięczności jej mieszkańców otrzymał od nich swój pierwszy sztandar. W tym okresie pułk stracił dopiero co przybyłego, nowego dowódcę - mjr. Bartmańskiego, który wcześniej pełnił funkcję dowódcy szwadronu zapasowego. Pułk objął po raz drugi rtm. Józef Dunin-Borkowski.

Po wyparciu przez Wojsko Polskie Ukraińców za Zbrucz w lecie 1919 r., a tym samym zakończeniu wojny polsko-ukraińskiej, pułk został przetransportowany na Wołyń, gdzie rozpoczynały się właśnie walki z wojskami radzieckimi. Wziął tam między innymi udział w zdobyciu Równego, następnie zaś toczył walki na Polesiu. Wiosną 1920 r. wziął udział w operacji kijowskiej, uczestnicząc min. w zakończonym pełnym sukcesem zagonie na Koziatyn, który to został zajęty przez wojska polskie 27 IV 1920 r. Duże znaczenie opanowania tego ważnego węzła kolejowego spotęgowane zostało uzyskaniem bogatej zdobyczy wojennej, zarówno w broni i amunicji, jak i w taborze kolejowym. Gen. Juliusz Romer w swym rozkazie podsumowującym rezultaty zagonu wymienił 9 i 14 pułki ułanów, jako te których postawa zadecydowała o powodzeniu podjętych działań. Podczas trwania ofensywy na Kijów 9 pułk odznaczył się zdobyciem silnie bronionego Rokitna, czego dokonał bezpośrednio po 120 - kilometrowym marszu.

Po przełamaniu frontu polskiego ugrupowania południowego przez 1. Armię Konną Budionnego pułk wziął udział w walkach odwrotowych. Ciężkie boje z kawalerią sowiecką stoczył w rejonie Antonowa, gdzie starł się z sowieckimi 4 i 14 Dywizjami Kawalerii. Dnia 5 VI 1920 roku w obronie mostu na Horyniu zginął twórca i dowódca pułku mjr Józef Dunin-Borkowski - pośmiertnie awansowany do stopnia podpułkownika i odznaczony Orderem Virtuti Militari.  Został pochowany na cmentarzu wojskowym w Dębicy. Dowództwo objął wówczas mjr Stefan Dębiński. Po otrzymaniu uzupełnień i reorganizacji w rejonie Zamościa pułk wziął udział w dalszych walkach przeciw ofensywie sowieckiej. Po polskim zwycięstwie pod Warszawą sytuacja na całym froncie diametralnie się zmieniła. Budionny zaniechał marszu na zachód i zwrócił się ku północy celem niesienia pomocy cofającym się armiom sowieckim. Polska 1 Dywizja Jazdy, a wraz z nią 9 Pułk Ułanów ruszyła jego śladem. Dnia 31 sierpnia 1920 roku pod Komarowem doszło do całodziennej bitwy z znaczną częścią Armii Konnej. Bitwy, która okazać się miała ostatnią wielką bitwą kawaleryjską w historii Europy.

[cdn]

fot tytułowa  : „Materiał pochodzi z serwisu www.audiovis.nac.gov.pl ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego”.

Jacek Dymitrowski

Dyrektor Muzeum Regionalnego w Dębicy

Piotr Sosin

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.