WAŻNE: Nowe zasady dotyczące cookie
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów na naszej stronie Polityka dotycząca plików "cookies".
KRAINA KOLORÓW

Użytkownicy online

39 gości online
Czekamy na wasze sugestie [email protected], listy [email protected] i zapraszamy do reklamy [email protected]


Wolność wywiózł z niewoli

Głos OświęcimskiWywiadLudzie • Poniedziałek, 30 czerwca 2014, godz. 11:11
Rozmowa z Marcinem Kwaśnym, odtwórcą roli śp. rotmistrza Witolda Pileckiego.
Jak to się stało, że to właśnie Pan, tarnowianin, zagra rolę jednego z największych bohaterów II wojny światowej – Ochotnika do Auschwitz, rotmistrza Witolda Pileckiego?

To było na zjeździe ludzi wolnych zawodów "Hart" w Zakopanem prezentowałem monodram autorstwa Wojtka Miłoszewskiego pt."Rozkwaś Polaka". Potem podszedł do mnie pan Bogdan Wasztyl-producent filmu "Pilecki" z propozycją roli, mówiąc, że dostrzega między mną a rotmistrzem duże podobieństwo.

To w takim razie, kim dla Pana jest postać Witolda Pileckiego ?

Jest dla mnie człowiekiem o ogromnym harcie ducha, niebywałej odwadze i uczciwości. Był wielkim patriotą oraz bohaterem niezłomnym, który okazał się wiernym do końca w swojej służbie dla wolnej Polski.

Przed Panem ważne zadanie. Rotmistrz Pilecki i to czego dokonał po latach zapomnienia, powoli przebija się do świadomości Polaków, głównie młodych, którzy na podstawie filmu zapewne będą kształtowali swoją osobowość, wiedzę na temat wojny, okupacji, patriotyzmu czy bohaterstwa. Jak Pan znosi ten „ciężar”? Trudno było się przygotować do tej roli?

Nie jest łatwo zagrać człowieka tak wielkiego formatu. Dużo o nim czytałem. To był człowiek wrażliwy, z zasadami, o pogodnym usposobieniu. Wielu ludzi kiedy trafiło do Auschwitz załamywało się, ale on nie! Co więcej, stworzył tam siatkę konspiracyjną, podtrzymującą na duchu wielu więźniów. Po niespełna trzech latach w spektakularny sposób uciekł stamtąd a potem napisał raport, który jest wstrząsającym świadectwem nazistowskich zbrodni. Kiedy uciekał strzelano do niego ale kule przelatywały obok. Bóg, w którego tak wierzył widocznie czuwał nad nim. Ale to nie będzie film jedynie o jego jednym wyczynie. Mam nadzieję,że swoją rolą oddam jakąś znaczną część prawdy o nim.

Podczas przygotowywania się do roli spotkał się Pan z dziećmi rotmistrza. Jak oni wspominają swego ojca?

Bardzo pomogły mi rozmowy z panem Andrzejem Pileckim, który opowiadał o ojcu bardzo dużo. To był człowiek, który wiele wymagał od swoich dzieci, w domu była dyscyplina. Ale także uczył swoje dzieci poprzez zabawę: były to napisane przez niego krótkie utwory teatralne, które dzieci odgrywały albo szachy wojskowe, które miały uczyć je strategicznego myślenia. Pani Zofia z kolei powiedziała mi, że dużą wagę ojciec przywiązywał do sportu i zdrowego trybu życia. W raporcie z Auschwitz Pilecki pisze, że ta dobra kondycja bardzo mu się w obozie przydała.

Niedawno, 14 czerwca, obchodziliśmy rocznicę przybycia z Tarnowa do obozu Auschwitz pierwszego transportu więźniów. W miejscu tym miano wyeliminować Żydów, ale przecież i Polaków. Czy to nie chichot historii, że po 74 latach od tego wydarzenia tarnowianin odtwarza główną rolę w polskim filmie, który powstaje w Oświęcimiu i Auschwitz a opowiada o losach jednego z największych bohaterów, którego zadaniem było poinformować świat o Zagładzie?

Powiem Panu, że tych chichotów historii jest więcej...ot, chociażby taki, że prokurator, który oskarżał Pileckiego, zmarł później w szpitalu w Warszawie przy ulicy rotmistrza Pileckiego. Czytając biografię "Ochotnik do Auschwitz" prof. Adama Cyry znalazłem wspólny mianownik między rotmistrzem a Tarnowem: gwiazdę i księżyc zwane leliwą - herb mojego miasta - Pan Witold miał w swoim herbie rodowym. Widocznie w jakiś sposób pisane mi było go zagrać.

Dziękuje za rozmowę

Rozmawiał Łukasz Razowski
Dodał(-a) RedTech [inne wiadomości], czytane 1238 razy

Galeria

Komentarze

Linki

---------- R E K L A M A ----------
GALERIA RONDO

Chmurka wyszukiwaczki

szpital w suchej beskidzkiej, Jaworzno w obiektywie, galeria handlowa, dzień strażaka, Mistrzostwa Sportowego, 5 podwójnych zaproszeń, emil, Formacja Chatelet, ksawery masiuk, święto wojska polskiego, mariusz trojan, Marek, Koszarawa, łopata, Za unijne pieniądze, szczucin, Rabka, 59. Konkurs Palm Wielkanocnych, tatar, grojec, Partyzantów, OSTRA JAZDA, grot zabierzów, agnieszka senderek, Trasa S1, Nagrody dla najlepszych, Irena Szewczyk, Uwaga! Warto zadbać o rury!, bajkowe melodie, osuwisko, partyzanci, Rozbudowa galerii, rowecki, Głos jaworznicki, Jerzy Czechowski,

Wiadomości polecamy

Projekt i realizacja CyfraNet.pl