WAŻNE: Nowe zasady dotyczące cookie
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów na naszej stronie Polityka dotycząca plików "cookies".
WERNER KENKEL 2

Użytkownicy online

42 gości online
Czekamy na wasze sugestie [email protected], listy [email protected] i zapraszamy do reklamy [email protected]

Galeria gwiazd

Magdalena Steczkowska: Nie mam czasu na nudę

WywiadKultura • Wtorek, 17 września 2013, godz. 15:39
Magdalena Steczkowska od najmłodszych lat wiązała swoją przyszłość z muzyką. Przez wiele lat grała na skrzypcach i altówce, jednak przypadek zrządził, że została chórzystką w zespole Maryli Rodowicz. Jako muzyk sesyjny nagrała przeszło pięćdziesiąt płyt z czołowymi gwiazdami polskiej sceny. Dopiero po latach, wspólnie z mężem, założyła własny zespół - Indigo.
Prywatnie Magda jest szczęśliwą żoną Piotra Królika (perkusisty grupy Brathanki i Indigo) i mamą trzech córek: Zosi, Michalinki i Antosi. Podkreśla, że dla niej są one najważniejsze. Gdy ma mnóstwo rzeczy do zrobienia i czuje, że „głowa jej puchnie”, zawsze myśli o dzieciach. Odkłada pracę i wraca do niej dopiero wtedy, gdy córeczki pójdą spać.

Pochodzisz z bardzo muzykalnej rodziny. Czy nigdy nie chciałaś zostać np. chemikiem, policjantką, czy lekarzem? Od początku wiązałaś swoją przyszłość z muzyką?

- Nie przypominam sobie, żebym chciała zajmować się czymś innym. Oczywiście oprócz ogromnej chęci zostania księżniczką w wieku przedszkolnym :) Muzyka zawsze była w naszym domu, więc to, że dziś tym właśnie się zajmuję, wydaje mi się naturalną koleją rzeczy. Choć raczej wiązałam swoją przyszłość z grą na instrumencie w orkiestrze symfonicznej.

W szkole muzycznej grałaś na skrzypcach i altówce, potem to zaniechałaś i zajęłaś się głównie śpiewaniem. Coś Cię zniechęciło?

- Głównie problemy z kręgosłupem. Od dziecka miałam z nim problemy, a granie na instrumencie tylko pogorszyło sprawę. Musiałam zrezygnować, ale nie było to dla mnie jakieś traumatyczne przeżycie.

Przez wiele lat byłaś chórzystką, m.in. w zespole Maryli Rodowicz. Czy będąc de facto na „drugim planie”, nie odczuwa się zniechęcenia z tego powodu, że właściwie pracuje się na sukces innej osoby, a nie swój?

- Dla mnie śpiewanie w chórkach, nagrywanie płyt z innymi artystami to była ogromna przyjemność i cudowna przygoda. Był to czas, kiedy jako młoda dziewczyna mogłam cieszyć się życiem niczym nie ograniczana - zarabiałam na siebie, byłam niezależna i szczęśliwa. Poznałam cudownych ludzi oraz jasne i ciemne strony zawodu. Po prostu: szkoła życia! Jestem wdzięczna wszystkim, z którymi miałam okazję pracować! Nigdy nie czułam zniechęcenia z racji tego, że pracując z innymi, pracuję na ich, a nie własny rachunek. Byłam muzykiem sesyjnym. Sama tego chciałam i świetnie czułam się w tej roli. Aż nadszedł czas na zmiany...

W 2003 roku stanęłaś na czele zespołu Indigo. Co się złożyło na to, że w końcu założyłaś swój własny zespół?

- Zmiany jakie zaszły w moim życiu. Chciałam czegoś więcej, choć nie do końca wiedziałam, czego chcę naprawdę. Poznałam mojego męża, Piotra Królika (perkusista Brathanków), spodziewaliśmy się naszej pierwszej córeczki... Wtedy Piotr namówił mnie, żebyśmy założyli zespół. Spodobał mi się ten pomysł, choć zanim naprawdę dojrzałam, aby stać na jego czele, upłynęło trochę czasu.

Sama piszesz teksty do piosenek Indigo. Co jest dla Ciebie inspiracją?

- Większość tekstów rzeczywiście jest moja. Z płyty na płytę coraz bardziej się rozwijam i coraz mniej się boję. Inspiruje mnie życie. Piszę o tym, co sama przeżywam, co obserwuję, o czym marzę... Dzięki temu łatwiej jest mi przekazać emocje na scenie. Choć czasami jest to bardzo trudne, np. podczas takich utworów jak „Droga”, czy „Ballada macierzyńska”.

Pracujesz ze swoim mężem. Nie przeszkadza Wam takie łącznie pracy z życiem rodzinnym?

- Nie. Mamy jasny podział obowiązków. To jest absolutnie konieczne, żeby zachować zdrowe relacje. Poza tym lubimy spędzać razem czas. Po 15 latach wciąż nam siebie mało :)

Czy pamiętasz Wasze pierwsze spotkanie? Czym mąż przykuł Twoją uwagę?

- Pamiętam! Napisałam nawet o tym piosenkę, która znalazła się na mojej ostatniej płycie „Pełnia”. Nosi tytuł „Niczego więcej...”. Zachęcam do wysłuchania. Wszystkiego się dowiesz :)

Oczywiście, na pewno posłucham :)
Macie trzy wspaniałe córeczki. Jakie jest Wasze ulubione wspólne zajęcie?


- Poranne tulenie! Ja, Zosia i Michalina (starsze córki) mogłybyśmy leżeć tak do południa. Za to Piotr i Antosia, czyli klony, jak na nich mówimy, bo są szalenie do siebie podobni pod każdym względem, zaszczycają nas swoją obecnością na kilka chwil. Każda z naszych córek ma inne zainteresowania oraz jest na różnym poziomie rozwoju, więc ciężko znaleźć wspólną zabawę. Najczęściej pieczenie ciasteczek, do których w fazie końcowej, czyli konsumpcyjnej dołącza mąż. Są również tańce...

Sama masz liczne rodzeństwo, więc w dzieciństwie na pewno nie narzekałaś na nudę. Jakie były Wasze ulubione zabawy?

- Pamiętam „podchody”, które raz w lesie zorganizowała moja najstarsza siostra Agata. Oprócz nas bawiły się z nami również dzieci sąsiadów. Byliśmy poprzebierani za Indian. Świetna zabawa. Pod nieobecność Mamy zjeżdżaliśmy na materacach ze schodów. Kiepski pomysł i źle się dla mnie skończył... Budowaliśmy też barykady i obrzucaliśmy się zabawkami. Jedno z nas stało na czatach, w razie gdyby rodzice wracali. Różne szalone pomysły przychodziły nam do głowy.

W jednym z wywiadów powiedziałaś, że nie przepadasz za gotowaniem, za to lubisz piec ciasta. Jakie jest Twoją specjalnością? Czy masz na nie jakiś specjalny przepis?

- Lubię gotować, ale od święta. Na co dzień to nie bardzo. Choć Piotrek twierdzi, że świetnie gotuję :) Za to piec ciasta uwielbiam!! Np. ciasto karmelkowe, przepis dostałam od mamy mojej uczennicy. Sernik a'la Andrzej Polan. Szarlotka według Ani Mus, mojej koleżanki. Coś tam sobie zawsze pozmieniam, dołożę. Zaglądam też na różne blogi.

Podobno lubisz kino. Jakie filmy najchętniej oglądasz?

- Komedie romantyczne, sensacyjne, kostiumowe, obyczajowe... Właściwie gdybym miała czas, oglądałabym wszystko! Byleby w kinie!! No... oprócz horrorów.

A czyjej muzyki lubisz słuchać? Kto jest twoim ulubionym artystą?

- Polskim: Anna Maria Jopek i Kayah. Niezmiennie od lat. Kocham ich wrażliwość muzyczną, teksty... Mam wszystkie ich płyty.

Zawsze na zawsze Sting, Prince, Toto i wielu, wielu innych... Ostatnio z mężem odkryliśmy świetny zespół z Portugalii - HMB.

Poza tym, że śpiewasz, prowadzisz również imprezy i videoblog Orange, który można oglądać w Internecie. Jak odnajdujesz się w tych rolach?

- Bardzo dobrze! To są nowe wyzwania, dzięki którym w moim życiu zawodowym nie ma czasu na nudę. Poza tym są to bardzo rozwijające zajęcia. Sprawdzam samą siebie. Śpiewanie zawsze będzie dla mnie najważniejsze, ale nowe propozycje i pomysły są bardzo ekscytujące, a ja uwielbiam ten dreszczyk emocji.

Praca, dom, rodzina... nie da się ukryć, że wolnego czasu nie masz zbyt wiele. O czym myślisz, kiedy masz naraz mnóstwo rzeczy do zrobienia?

- O dzieciach. Zdarza się, że jednocześnie muszę zrobić tyle rzeczy związanych z moją pracą, że głowa mi puchnie. Oczywiście wszystko na wczoraj. Kiedy czuję, że nie ogarniam, wtedy mówię do siebie: dzieci są najważniejsze!! I odkładam pracę na później... czyli jak pójdą spać :) Wtedy siedzę po nocach i nadrabiam, bo poczucie obowiązku nie dałoby mi spać.

Mieszkasz w Mogilanach pod Krakowem. Podobają Ci się te okolice?

- Bardzo!! Mogilany to nie tylko miejsce, w którym mieszkam. Tu czuję się bezpiecznie, mieszka tu prawie cała rodzina mojego męża. Jest szkoła, sklepy, biblioteka... wszystko co jest mi potrzebne, żeby czuć, że to moje miejsce na ziemi.

Dziękuję za rozmowę :)

Rozmawiała
Anna Piątkowska-Borek

Fot: Łukasz Urbański, Jacek Dyląg
Dodał(-a) RedTech [inne wiadomości], czytane 8427 razy

Galeria

Komentarze

Linki

---------- R E K L A M A ----------
PROFI

Chmurka wyszukiwaczki

przedszkole nr 4, kobiety, Rewitalizacja, Zatrzymano, Ibramowice, bloki, Wakacyjne warsztaty, Funduszy, pielgrzymi, 25.01.2016, łopata, SPRAWCA ROZBOJU, tadeusz chowaniak, tadeusz górka, pożyczki, kim jestem, barbara adamska, fiat, Krzeszowice, wielki kolarski, MZK, restauracja, brydż, miedzna, Bene Meritus, bucki, jamy, www.AgataStepien.pl, Turniej szachowy, jachym, Potracony, rajbrot, fuse, marsz dla, Wiktor Zborowski,

Wiadomości polecamy

Projekt i realizacja CyfraNet.pl